GOODFEST 2013 - WYKONAWCY
Skalpel
Wrocławski duet didżejów i producentów, który zasłynął w 2004 roku jako pierwszy polski projekt, wydany przez prestiżową wytwórnię Ninja Tune. Zanim jednak Marcin Cichy i Igor Pudło rozpoczęli karierę w Wielkiej Brytanii, własnym sumptem oraz nakładem Blend Records w roku 2000 opublikowali demo „Polish Jazz” oraz mixtape „Virtual Cuts”. To właśnie te wydawnictwa zwróciły uwagę przedstawicieli brytyjskiej wytwórni, dla której nagrywali już wtedy m.in. The Cinematic Orchestra, Amon Tobin i Jaga Jazzist. Dla Ninja Tune Skalpel nagrał dwa bardzo dobrze przyjęte albumy: „Skalpel” oraz „Konfusion”.
Znakiem firmowym Skalpela stało się łączenie nowoczesności i tradycji. Jak nazwa projektu wskazuje, Cichy i Pudło tną polskie nagrania jazzowe i łączą ją w zupełnie nową jakość o świeżym i wyjątkowym brzmieniu. Ich muzyka jest nie tylko doskonałą propozycją dla miłośników szeroko pojętej elektroniki spod znaku downtempo – z której słyną artyści Ninja Tune – ale też świetnym pierwszym krokiem do poznania znakomitych tradycji polskiego jazzu.
Po kilku latach przerwy – aktywnej artystycznie, bo obaj panowie wydawali znakomite albumy solowe – Skalpel wrócił na scenę koncertem na festiwalu Sacrum Profanum we wrześniu 2012 roku, zaostrzając apetyty fanów na nowy materiał. Kto wie, może na Goodfest uchylą rąbka tajemnicy? Nawiasem mówiąc, będzie to druga wizyta na dębickim festiwalu połowy Skalpela – Igor Boxx zagrał bowiem znakomicie przyjęty koncert na pierwszej edycji festiwalu w 2012 roku.
Pianohooligan
Piotr Orzechowski – czyli Pianohooligan – rocznik 1990, polski pianista jazzowy i kompozytor, jeden z najbardziej utytułowanych muzyków jazzowych młodego pokolenia. Jego działalność artystyczną najlepiej prezentują zdobyte nagrody i wyróżnienia, z których najważniejsza to I. Nagroda na Montreux Jazz Solo Piano Competition (2011), odbywającym się w ramach legendarnego Montreux Jazz Festival. Piotr Orzechowski jest tym samym pierwszym Polakiem, który zwyciężył i stanął na jazzowym podium tego legendarnego szwajcarskiego festiwalu.
Na listopad 2012 r. przypadła premiera debiutanckiego albumu solowego Piotra Orzechowskiego z aranżacjami i utworami inspirowanymi twórczością Krzysztofa Pendereckiego. Płyta „Experiment: Penderecki” wydana nakładem wytwórni Decca Classics / Universal Music Polska jest pierwszym albumem instrumentalnym polskiego artysty sygnowanym logotypem tej prestiżowej londyńskiej wytwórni. Album znalazł się w czołówce rankingów najważniejszych płyt roku 2012 wg m.in. Bartka Chacińskiego / Polityka, Marka Duszy / Rzeczpospolita, Piotra Metza, Hirka Wrony, dziennikarzy portali Polish Jazz Blog Spot i Jazzarium oraz Jazz Forum.
Nagradzany na najważniejszych międzynarodowych festiwalach nie tylko jako pianista i kompozytor, ale również jako lider kwartetu jazzowego High Definition, z którym udało mu się wygrać kilka międzynarodowych konkursów – m.in. Jazz Hoeilaart w Belgii (2011). Zespół jest również laureatem programu „Young Jazz Project” Fundacji Maestro, w ramach którego odbędzie trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych (jesień 2013).
Numer 1. w kategorii „Debiut Roku 2011” wg Jazzarium.pl, „Artysta Roku 2011” w plebiscycie czytelników „Kulturalne Odloty” Gazety Wyborczej, laureat nagrody „Kryształki Zwierciadła” magazynu Zwierciadło (2012). Otrzymał nominacje do najważniejszych polskich nagród: „Koryfeusz Muzyki Polskiej” (2012), „Gwarancje Kultury” TVP Kultura (2013), „Fryderyk” (2013) i in.
Współpracował z tak wybitnymi osobowościami jak, m.in.: Adrian Utley z Portishead, Randy Brecker, duet Skalpel, Jacek Kochan, Dorota Miśkiewicz, Adam Bałdych, Marcin Masecki, Paweł Mykietyn, Janusz Muniak czy Adzik Sendecki.
Zapraszany z recitalami solowymi na najbardziej liczące się europejskie festiwale: Montreux Jazz Festival i Septembre Musical Festival (Szwajcaria), International Festival of Jazz Piano (Czechy), Sacrum Profanum (Kraków), Nostalgia (Poznań), Festiwal Starzy i Młodzi czyli Jazz w Krakowie, Letni Festiwal Jazzowy w Piwnicy pod Baranami (Kraków) czy Goodfest (Dębica). Wraz z zespołem High Definition gościł m.in. na: Gulf Jazz Festival (Kuwejt-Bahrain), Getxo Jazz Festival (Hiszpania), Druivenfestival (Belgia), Jazzarium Fest (Warszawa), Letni Festiwal Jazzowy w Piwnicy pod Baranami i in.
W sezonie letnim 2013 Pianohooligan wystąpi m.in. na Open’er Festival w Gdyni, Off Festival (ze Skalpelem) w Katowicach, Life Festival w Oświęcimiu i Unsound w Londynie.
Fisz Emade
Dziadek to znany dziennikarz radiowy, ojciec – znakomity muzyk. W tej sytuacji chyba trudno o wątpliwości, że warto kontynuować tradycje rodzinne. Fisz i Emade, czyli bracia Bartosz i Piotr Waglewscy, od zawsze czuli, że muzyka jest ich powołaniem, nic więc dziwnego, że pierwsze sceniczne kroki stawiali już jako nastolatki. Wtedy jeszcze gniewni, metalowi, później stopniowo odkrywający dla siebie rap i okolice, aby w końcu jako RHX, a następnie Tworzywo Sztuczne na stałe zapisać się w świadomość rodzimych słuchaczy alternatywnego hip-hopu made in Poland. Gdy już osiągnęli sukces na tym polu, wrócili do ciężkich przesterowanych gitar z zespołem Kim Nowak – i znowu odnieśli sukces.Jednak ich główną muzyczną miłością pozostaje hip-hop.

Tworzą i występują pod szyldem Tworzywo Sztuczne lub po prostu – Fisz i Emade. Ten pierwszy zachwyca lekkim piórem, drugi – sprawną, oryginalną produkcją. Co przekłada się nie tylko na uznanie słuchaczy, ale i na liczne nagrody – w swojej kolekcji bracia mają już m.in. Paszport Polityki (otrzymany w 2007 roku) i Fryderyka (z 2012 roku). Trudno przewidzieć, w jaki kolejny projekt muzyczny zaangażują się w przyszłości, ale można być pewnym najwyższej jakości – Fisz i Emade inaczej nie potrafią.
Julia Marcell
Młoda i zdolna, ale już doświadczona i doceniana na całym świecie. Mieszka i tworzy w Berlinie, choć wychowała się w Olsztynie. Z optymizmem patrzy w przyszłość i marzy o napisaniu ponadczasowego przeboju. Każdy, kto usłyszał choć jedną piosenkę z albumu "June" ma pewność, że Julia to nie gwiazda jednego sezonu, ale artystka, która zna swoją wartość i wie, co mówi. Marcell nie boi się odważnych decyzji. Nie wahała się też skorzystać z internetowego serwisu Sellaband, kiedy o crowdfundingu nikt u nas jeszcze nie słyszał – i z pomocą jego użytkowników zebrała fundusze na debiutancki album, wydany w 2009 roku "It Might Like You". Kiedy okazało się, że sukces w internecie zaowocował propozycjami w realu, bez wahania przeprowadziła się do Berlina, bo wiedziała, że tam znajdzie ludzi, którzy pomogą jej tworzyć taką muzykę, o jakiej marzy. Ot, choćby producenta Mosesa Schneider, znanego ze współpracy z Pixies czy Beatsteaks.

Dziś Julia ma na koncie dwie płyty, kilka prestiżowych nagród, w tym Paszport Polityki i Fryderyka za album "June", trasy koncertowe po Niemczech, USA, Japonii, Finlandii i Czechach oraz to co najważniejsze – zaufanie słuchaczy.
Marcin Masecki
Jeden z najlepszych i – nie bójmy się tego słowa – najmodniejszych polskich pianistów młodego pokolenia. Z równą łatwością odnajduje się w jazzie, muzyce awangardowej, jak i klasyce, choć do tej ostatniej ma własne, obrazoburcze podejście. Wystarczy posłuchać, jak brzmi jego interpretacja wielkiego dzieła Bacha – "Die Kunst der Fuge" – zrealizowana za pomocą dyktafonu. Dla odmiany, na swojej najnowszej płycie "Polonezy" prowadzi dziesięcioosobową orkiestrę dętą ku artystycznej rehabilitacji tej estetyki.
.jpg)
Swój warsztat Masecki szlifował na Berklee College of Music w Bostonie. W jego bogatym dorobku artystycznym znajdziemy projekty m.in. z Tomaszem Stańko, Michałem Urbaniakiem, Wojciechem Waglewskim i Reni Jusis, a partie jego pianina możemy usłyszeć na płytach Afro Kolektywu, Pink Freud czy Muzykoterapii. Współtworzy zespoły Profesjonalizm, Telewizor, Papierosy, TAQ i Paristetris... Jedną z wielu pasji Marcina jest też muzyka filmowa – z kwartetem Prima Vista zarejestrował nagrania z nowymi interpretacjami kompozycji do filmów z lat 30.
Jako wszechstronny instrumentalista i kompozytor był wielokrotnie doceniany – w 2013 roku został nominowany do Paszportów Polityki, a jego umiejętności pianistyczne nagradzano m.in. na konkursach w Rosji i we Włoszech.
Jeśli przyjdzie wam kiedykolwiek do głowy twierdzić, że wiecie, co właśnie robi Marcin Masecki, to on na pewno będzie już o krok do przodu.
Mitch & Mitch
O fenomenie Mitch & Mitch pisano dużo, choć niewielu udało się uchwycić istotę rzeczy. Próby określenia stylistyki projektu przyczyniły się do używania takich dziwacznych konstrukcji, jak black metal afrobeat, dziewięcioosobowy duet, a nawet… Republika Ziemniaczana. Muzycy przyznają zresztą, że rzeczywiście próbowali kiedyś połączyć black metal z afrobeatem, ale im "nie wyszło".
Istniejący od 2003 roku zespół ma na koncie cztery albumy – ostatni póki co, to "Love For Three Cockroaches", nagrany z Igorem Krutoglovem – i flirty z niezliczonymi muzycznymi gatunkami. Zaczynali od udanego pastiszu country, by później zajrzeć m.in. do krainy jazzu, rocka czy muzyki latynoamerykańskiej. Na koncertach sporo improwizują, a rozbudowany skład i nieskrępowana wyobraźnia pozwalają im na… właściwie wszystko. Mitch & Mitch na scenie to coś jak Mike Patton i Frank Zappa na wspólnym jam session z jazzowym big-bandem oraz Tercetem Egzotycznym.
Frontmanem Mitch & Mitch jest Macio Moretti, założyciel oficyny Lado ABC, muzyk udzielający się również w zespołach Paristetris, Baaba (oraz wielu, wielu innych), laureat m.in. Fenomenów Przekroju i Paszportów Polityki. Fryderyki też ma – za… projekty graficzne. Ale to naprawdę nic w porównaniu z tym, co na Mitch & Mitch potrafi zmalować na koncercie.
Très.B
Jeśli ktoś uważa, że wykształcenie muzyczne przeszkadza w tworzeniu fascynującej muzyki rockowej, po zapoznaniu się z twórczością Très.B na pewno dobrze to przemyśli.
Historia powstania zespołu nadaje się na scenariusz do filmu. Oto młoda Polka wyjeżdża do Danii, by rozwijać swoje muzyczne zdolności i szlifować warsztat. W szkole poznaje dwóch chłopaków, którzy słuchają podobnej muzyki i mają ochotę założyć zespół. W wielkim finale grupa odnosi sukces w rodzimym kraju dziewczyny i ma wszelkie predyspozycje ku temu, by zaistnieć na scenach całej Europie – na prestiżowym brytyjskim festiwalu The Great Escape na ich koncert nie weszło kilkaset osób, takie było zainteresowanie!

To nie fikcja, lecz rzeczywistość. Misia Furtak, Olivier Heim i Thomas Pettit stworzyli wybuchową mieszankę kultur i fascynacji muzycznych, która sprawiła, że proponowany przez nich alternatywny pop-rock budzi zachwyt krytyków i słuchaczy. Najlepszym dowodem są nagrody, które trafiły w ostatnim czasie w ręce Très.B – Fryderyk 2011 za fonograficzny debiut roku (płyta "The Other Hand") i Paszport Polityki 2012 w kategorii Muzyka Popularna – ale także zaufanie fanów, którzy pomogli zespołowi sfinansować drugi album, zatytułowany "40 Winks Of Courage".
Grabek
Przed dwoma laty nagrał płytę zatytułowaną "8", ale strzelił nią w dziesiątkę. W Trójce okrzyknięty został autorem jednego z najciekawszych polskich debiutów ostatnich lat, przez Akademię Fonograficzną nominowany był do Fryderyka dla najlepszego albumu z muzyką elektroniczną. Wojciech Grabek to nowa postać w katalogu wytwórni Kayax – poznański skrzypek, kompozytor i twórca muzyki elektronicznej o ogromnym potencjale i intrygującym, odważnym podejściu do muzycznej materii. Grywał już sporo i w kraju, i za granicą, dostał wyróżnienie Best Recording 2011 magazynu "High Fidelity". Niektórzy mówią wręcz, że jest polskim Thomem Yorkem – co niekoniecznie jest określeniem na wyrost...

Wciągający i nieco niepokojący klimat jego nagrań, w których dźwięki skrzypiec mieszają się z brudną elektroniką, przywołuje na myśl dokonania nie tylko lidera Radiohead, ale i twórców z Islandii – Sigur Ros, Björk czy Olafura Arnaldsa. Grabek nie ukrywa, że fascynuje się twórczością tych artystów, ale jego propozycja zaskakuje oryginalnością i świeżością, rzadką nie tylko na rodzimym rynku. "Chcę zaskakiwać" – przyznaje poznaniak w wywiadach. Chcemy być zaskakiwani – odpowiadamy, trzymając kciuki za dalszą karierę tego znakomitego artysty.